Kategoria:

Yves Rossy

Jetpack w formacji z myśliwcami

Jetpack w formacji z myśliwcami
Krzysiek Dzieliński

Widzieliśmy już różne wyczyny Yvesa Rossy, ale cały czas udaje mu się przesuwać granicę tego, co można zrobić z jetpackiem. Tym razem, wspólnie z Vincentem Reffetem oraz Fredem Fugenem, po raz pierwszy w historii człowiek z odrzutowym plecakiem leciał w jednej formacji z odrzutowymi myśliwcami (w tej roli piloci elitarnego Patrouille De France).

Jetman nad Dubajem

Jetman nad Dubajem
Krzysiek Dzieliński

Yves Rossy - emerytowany pilot wojskowy, którego hobby jest latanie na odrzutowym skrzydle (czemu zawdzięcza on swój pseudonim - Jetman), tym razem wybrał się razem ze swoim uczniem Vincem Reffetem do Dubaju, gdzie zaprosiły go linie Emirates. Tam mężczyźni odbyli efektowny lot w duecie z Airbusem A380.

Na jetpacku nad Dubajem

Na jetpacku nad Dubajem
Krzysiek Dzieliński

Słynny Yves Rossy - emerytowany pilot szwajcarskiej armii, a obecnie pilot Airbusa A380 i w wolnych chwilach człowiek-rakieta - zabrał ostatnio swojego ucznia Vince'a Reffeta aby odbyć wspólny lot nad Dubajem. 12 minut czystego szaleństwa w jakości 4K.

GRU12

Człowiek-rakieta nad Dubajem

Człowiek-rakieta nad Dubajem
Krzysiek Dzieliński

Yves Rossy - emerytowany pilot szwajcarskiej armii, a obecnie pilot Airbusa A380 i w wolnych chwilach człowiek-rakieta - wziął ostatnio swoje rakietowe skrzydło do Dubaju, gdzie latał wspólnie z mistrzem podniebnych akrobacji Veresem Zoltánem. Panowie lecieli naprawdę blisko siebie, więc wyszło bardzo emocjonująco.

Jetman lata nad wulkanem Fudżi

Jetman lata nad wulkanem Fudżi
Filip Geekowski

Znany na całym świecie ze swoich niezwykłych wyczynów szwajcarski podróżnik i wynalazca, Yves Rossy, po raz kolejny wprawił w zdumienie świat, gdy przy pomocy zbudowanego przez siebie jet-packa przeleciał z ogromną prędkością nad potężnym wulkanem Fudżi w Japonii.

MAJ6

    Człowiek rakieta nad Rio de Janeiro

    Człowiek rakieta nad Rio de Janeiro
    Krzysiek Dzieliński

    Yves Rossy - czyli emerytowany pilot szwajcarskiej armii, a obecnie człowiek-rakieta, którego naszym stałym czytelnikom raczej nie trzeba przedstawiać, powraca i tym raz wybrał sobie naprawdę piękne miejsce na przelot - zachwycające jak zwykle Rio de Janeiro. Tym razem z nowej perspektywy.